Tag Archives: Łykend

Haydamaky ruszają w trasę „Euromaidan Tour”

Zwykły wpis

Rockersi z nutą folku, czyli kijowska formacja Haydamaky w lutym wyrusza w trasę koncertową po Polsce. Zespół odwiedzi osiem miast w ramach „EUROMAIDAN TOUR 2014 – Nie zapominajcie o Ukrainie!!!”

Haydamaky - Euromaidan Tour

19.02 – Koluszki, klub Cztery Struny Świata
20.02 – Kraków, klub Kot Karola
21.02 – Legnica, klub Spiżarnia
22.02 – Zielona Góra, klub Piekarnia Cichej Kobiety
23.02 – Poznań, U Bazyla (wspólny koncert Dikanda+Haydamaky)
24.02 – Szczecin, RockerClub
25.02 – Wrocław, Łykend (Haydamaky+Nadija)
26.02 – Lublin, Czarna Owca

Od listopada do chwili obecnej Haydamaky aktywnie uczestniczą w wydarzeniach w Kijowie i innych ukraińskich miastach. Zagrali charytatywnie kilkanaście koncertów wspierających protestujących na ulicach obywateli (w Kijowie, Charkowie, Doniecku), wystali w nocnych wartach dziesiątki godzin, brali udział w obronie kijowskiego Majdanu przed atakami sił specjalnych. Co można zrobić jeszcze? „Można przyjechać do Polski i pokazać, że chcemy być z Polską, z Europą i przypomnieć, że Ukraina nie chce zostać bez wsparcia swoich zachodnich sąsiadów” – mówi Oleksandr Jarmoła, lider grupy. „Liczymy na to, że na koncerty przyjdą nie tylko fani naszej twórczości, ale też ci, którzy chcą pokazać solidarność z naszym narodem. Chcemy zagrać dla nich z takimi emocjami, jak gramy przed naszymi rodakami na rewolucyjnych scenach”. Oleksandr Jarmoła, który codziennie jest z protestującymi na Majdanie w Kijowie, chce nie tylko przekazać muzyczny message, ale też rozmawiać z ludźmi po koncercie, opowiedzieć o wielkiej społecznej niepokorze zmęczonych obecną władzą ludzi.

Reklamy

Wowa z Charkowa w klubie Łykend

Zwykły wpis

Dzisiaj zaproszenie trochę nietypowe, bo bardziej rosyjskie niż ukraińskie.

Wowa z Charkowa

Klub muzyczny Łykend zaprasza miłośników kultury rosyjskiej 1. grudnia na koncert zespołu Wowa z Charkowa.
Grupa muzyczna WOWA Z CHARKOWA została założona w czerwcu 2011 roku przez jej lidera Waldemara Bajaka , którego korzenie sięgają dalekiej Rosji, Czech i Ukrainy.

W styczniu 2012r. na Międzynarodowym Festiwalu Pieśni Włodzimierza Wysockiego w Warszawie „Tropami Wysockiego”, zespół zajął II miejsce.
http://www.youtube.com/watch?v=OsslMtMg7MQ

Wowa to nie tylko oryginalny, ochrypły wokal, energia i temperament sceniczny, ale też niesamowity klimat na koncertach i doskonały kontakt z publicznością.
To widowisko muzyczne doprawione wschodnią charyzmą i temperamentem scenicznym. Efektem całości jest potężna doza pozytywnej energii udzielająca się otoczeniu.

Na koncercie można usłyszeć najbardziej znane utwory Wysockiego, Okudżawy czy Severnego, ale również tę część ich twórczości, której nie było w obiegu… Autorskie aranżacje wierne oryginałom z elementami jazzu, piosenki bohaterów muzycznego podziemia, których utwory o tematyce kryminalnej i więziennej przeniknęły również do polskiej kultury muzycznej.
https://www.youtube.com/watch?v=cJ0vSnRC7eU

Podczas koncertu zabrzmią również znane pieśni i piosenki zza wschodniej granicy z repertuaru rosyjskich i radzieckich gwiazd estrady, a także współczesnych artystów takich jak Leningrad czy 5nizza.

1.12.13, godz. 20:00 Klub Muzyczny Łykend, Podwale 37/38
WOWA Z CHARKOWA – wieczór rosyjski
bilety: 10 zł –przedsprzedaż, 15 zł – w dniu koncertu

rezerwacje: bilety@o2.pl

DagaDana w Łykendzie (19.04.2012 r.)

Zwykły wpis

W czwartek, 19 kwietnia 2012 r. w klubie Łykend miałam okazję posłuchać, jak na żywo brzmi  polsko-ukraiński kolektyw DagaDana z gościnnym udziałem Michała Jarosa (który zastąpił na kontrabasie nieobecnego w czwartek Mikołaja Pospieszalskiego) i Miszy Bałoga (ukraińskiego saksofonisty, przybywającego w Polsce na stypendium Gaude Polonia). Przed Dagą Gregorowicz i Daną Vynnytską wystąpił zespół Chłopcy Kontra Basia, znany z programu Must Be The Music. Basia Derlak, Tomasz Waldowski i Marcin Nenko żywiołowo wykonali swoje autorskie utwory, inspirowane rodzimym i ukraińskim folklorem.

Niekwestionowaną gwiazdą wieczoru była jednak DagaDana. Zgodnie z zapowiedzą Dagi Gregorowicz w audycji z przedednia koncertu (już niedługo w archiwum!), nie zabrakło dobrej zabawy, a hałaśliwe zabawki towarzyszyły muzykom (i publiczności) przez cały występ. Największe wrażenie zrobił gumowy prosiak, wykorzystany głównie w utworze „Swiniorz”, także w roli ilustracji tekstu. Zespół zagrał utwory pochodzące z dwóch płyt („Maleńka” i „Dlaczego nie”), które Dana Vynnytska nazwała ich dziećmi, a więc rodzeństwem i zachęciła do nie rozdzielania rodziny i zakupu obu albumów. I ja również do tego namawiam, bo oba wydawnictwa prezentują naprawdę wysoki poziom. Fani jazzu, folku lub elektroniki nie powinni być zawiedzeni.

Podsumowując, bardzo subiektywnie dodam, że występ DagaDany to jeden z najlepszych koncertów, na jakich kiedykolwiek byłam. I zgodnie z prośbą Dany, pytam: gdzie byliście w czwartek o 20:00, że nie było Was w Łykendzie?! Mam nadzieję, że następnym razem przyjdziecie. Bo naprawdę warto.

fot. Agata Pilarska

Vidlunnia – koncert w Łykendzie (18.04.2012 r.)

Zwykły wpis

Zespół Vidlunnia powstał w Poznaniu w 2010 r. Nazwa ta pochodzi z języka ukraińskiego i oznacza ‚echo’ symbolizujące przestrzeń natury i muzyki. Pieśni tradycyjne z Ukrainy, Białorusi i Polski wyznaczające rytm życia ludzi wsi stanowią główną inspirację dla zespołu. Muzyka Vidlunnii to tęsknota za dawnym brzmieniem dźwięków i obrzędowością czasów naszych babć. Przenosi ona do mikrokosmosu tradycyjnej kultury jednocześnie umiejscawiając ją we współczesnym kontekście. Obok śpiewokrzyku i ludowej stylistyki gry na instrumentach, pojawiają się brzmienia syntetyczne, instrumenty związane z kulturą Zachodu wzbogacane instrumentarium z innych kultur tradycyjnych. Vidlunnia jest laureatem XIV Folkowego Festiwalu Polskiego Radia ‚Nowa Tradycja’ (III miejsce).

Dziewczęta zagrały w klubie Łykend w ramach Ethno Jazz Festivalu. Zaprezentowały pieśni pochodzące z różnych regionów Polski, Białorusi i Ukrainy, tłumacząc symbole i konteksty w jakich je śpiewano. Można było usłyszeć na przykład nstrumentalny utwór o korowoju – tradycyjnym ukraińskim chlebie weselnym. Nie tylko ten utwór korespondował z tematyką ślubu: Malwina, Kasia i Oliwia wykonały także tradycyjne pieśni weselne, pełne melancholii za utraconą młodością i lęku przed nowym życiem. Nie zabrakło także bliskiej mi tematyki, bo pojawiła się także ukraińska pieśń o wyganianiu z domu rusałek i chyba właśnie ona podobała mi się tego wieczoru najbardziej.

Publiczność przyjęła Vidlunnię bardzo ciepło, oklaskując każdy utwór, a na koniec domagając się bisów. Ponieważ Vidlunnia jest młodym zespołem i ma w repertuarze (jeszcze) niewiele pieśni, widzowie mogli sami wybrać, co chcieliby usłyszeć ponownie.

fot. Damian Śnieżek

 

W ciągu kilku dni pojawi na blogu pojawi się wywiad z dziewczynami z Vidlunnii, a w najbliższą środą w Uniradiu podczas „Kozackiej Nuty” będzie można zapoznać się z twórczością zespołu.